Skłonność do nałogu siłowni

Skłonność do nałogu siłowni

Ludzie popadają w różne nałogi, które wiążą się dla nich z nieprzyjemnymi konsekwencjami. Czasami jednak niektóre nałogi powierzchowine mogą wydawać się nam zdrowe. Zupełnie inaczej patrzymy na człowieka, który cały czas pali papierosy a inaczej na tego, który bezustannie… biega czy chodzi na siłownię. Tymczasem od wszystkiego można się uzależnić. Bieganie i siłownia są sposobami na to, by stać się pięknym i szczupłym. W obecnych trendach osoba, która odnosi sukcesy jest właśnie piękna i szczupła, wszyscy ją lubią często nie za to, jaka jest, ale co była w stanie osiągnąć i jak wygląda. W kolorowych gazetach podkreśla się to, co obecnie stanowi wartość – czyli zdrowie, uroda oraz młodość. Istotna jest seksualność, przyjemność oraz środki do zaspokajania takich estetycznych potrzeb. Czasem dążenie do ideału staje się obsesją – nie jesteśmy w stanie przestać o tym mysleć, dążymy tylko do piękna, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Przechodzimy katorgi na wielogodzinnych treningach, po których wcale nie czujemy się lepiej – bo dalej uważamy, że wiele nam brakuje. Nazywa się to fachowo bigoreksją. Jest to bardzo podobne do anoreksji. Wyobraźmy sobie – wychudzona anorektyczka i bardzo umięśniony mężczyzna podchodzą do lustra. Obojgu mamy ochotę powiedzieć: chyba troche przesadzacie! Anorektyczna stwierdzi, że jest gruba, a mięśniak – że jego muskulatura jest licha.