Czy reklama witamin dla dzieci, jak podręcznych słodyczy, jest właściwa

Od lat producenci różnych towarów, artykułów, produktów zauważyli, jak ważnym potencjalnym klientem są najmłodsi odbiorcy reklam. Bloki reklam skierowanych do dzieci sprawiają, że popyt na produkty typowo dziecięce wzrasta. O ile może to być zrozumiałe w przypadku szkolnych przyborów, zabawek, o tyle mogą dziwić reklamy lekarstw i witamin dla dzieci. Z założenia nie są one przeznaczone do spożycia w charakterze słodyczy, a tak w większości są reklamowane. Owocowe syropki przeciw kaszlowe, na obniżenie temperatury, witaminowe żelki, cukierki – jako suplementy diety. Jeżeli rodzice dbają o właściwe odżywianie dziecka, podawanie mu dodatkowych porcji witamin jest zupełnie niepotrzebne, a nawet może się okazać szkodliwe. Często można w naszych aptekach zobaczyć obrazek, gdy dziecko usilnie namawia mamę do kupna witaminowych cukierków, które właśnie były reklamowane w mediach. Po dłuższym przekomarzaniu się, mama kupuje witaminy, a dziecko natychmiast otwiera torebkę i zjada słodycze. Niedobór witamin jest równie niekorzystny dla organizmu, jak ich przedawkowanie. Żaden z produktów żywnościowych nie posiada wystarczającej dawki witamin, ale nie jest to powód, aby na własną rękę łykać dodatkowe witaminy. Jeżeli coś nas nie pokoi, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest wykonanie badań laboratoryjnych, które wskażą co musimy w organizmie uzupełnić. Nawet słodkie witaminy żelki trzeba jeść odpowiedzialnie, pod kontrolą lekarza.

Both comments and pings are currently closed.
Designed for